Wyspa Spichrzów
Podróż w czasie po Wyspie Spichrzów. Jedyna taka wyspa w Gdańsku, na której przeszłość zderza się ze współczesnością i przyszłością – Wyspa Spichrzów. To jednocześnie największy zabytek grodu nad Motławą i największa jego skaza, od lat spora jej część czeka bowiem w ruinie i nieporządku na gospodarza z wizją i pieniędzmi. Na przykład gospodarująca północnym cyplem wyspy (vis a vis Hotelu Gdańsk) hiszpańska grupa budowlana Labaro wstrzymała sie od inwestycji do odwołania.
Mroczne i budzące grozę ruiny przy ul. Pożarniczej, Basztowej, Motławskiej i Wspornikowej, powstałe wskutek ostrzału artyleryjskiego i spalenia zabudowań wyspy przez Armię Czerwoną, „wyzwalającą” twierdzę Gdańsk w marcu 1945 roku, kontrastują z odbudowanymi pieczołowicie w klimacie starogdańskim kamieniczkami przy ul. Stągiewnej (na wielu zauważyć można ciekawe płaskorzeźby mieszczan i roślinne zdobienia). Świetność Wyspy Spichrzów przypominają odnowione spichlerze od Mostu Zielonego na południe, wzdłuż ulicy Chmielnej - Włocławek, Holandia, Bociek, Biały Pies, Korzec, Mały i Wielki Groddeck.
Zwiedzających i gdańszczan wciąż straszą kikuty takich spichrzów jak Arche Noah (Arka Noego) na przeciwko Bramy Krowiej, czy Deo Gloria vis a vis Bramy Mariackiej, a z powierzchni ziemi i kart historii zniknęło ich niestety znacznie więcej. W okresie świetności wyspy – przełom XVI i XVII wieku – spichlerzy stało, według różnych źródeł, 300-340. Wśród nich krzątali się sztauerzy, którzy za pomocą małych żurawi przenosili wszelkiej maści towary z i na statki, dokujące przy spichlerzach.
Przemysłowy teren Gdańska od XIII wieku wyspą stał się w 1576 roku, wskutek przekopania Motławy na Nową i Starą.W obronie przed kradzieżami i pożarami nocą nikt nie mógł przebywać na wyspie. Ulicą Ogarną (stąd jej nazwa) wpuszczano na Wyspę Spichrzów groźne psy i podnoszono mosty zwodzone, a kogo złapano - karano śmiercią. Z tymi zasadami bezpieczeństwa wiąże się legenda o gdańskim skrzypku na dachu – małym grajku, który nie zdążył wydostać się z wyspy po zmierzchu, więc by nie zdradziło go ujadanie ogarów, grał im na skrzypeczkach do świtu na jednym ze spichrzowych dachów i tym samym uniknął śmierci.
Na wyspie warto zwiedzić charakterystyczne budynki Stągwi Mlecznych – pozostałości dawnych fortyfikacji od strony Długich Ogrodów, przy dawnej Drodze Królewskiej. Na fasadzie Wielkiej Stągwi - od strony rzeki - herby Rzeczypospolitej, Gdańska i Prus Królewskich. Warto zwrócić uwagę na pozostałości torów tramwajowych i obrotnicy kolejowej, przebiegających przez Wyspę do dawnej zajezdni przy koszarach pruskich na ul. Łąkowej. Warto również przyjrzeć się odnowionym kamienicom przy ul. Spichrzowej (równoległa do ul. Stągiewnej).
Zwiedzanie i rozrywka. Ulica częściowo dostępna – obszary niebezpieczne zostały ogrodzone. Przy ul. Stągiewnej kawiarnie, kluby i dyskoteki, są również bankomaty (Millenium Bank, ING Bank Śląski i BZ WBK). Latem rozkładane są przy Zielonym Moście stoiska Jarmarku św. Dominika.
Andrzej Mróz





