Romantyczny listopadowy relaks

Pełen urokliwych uliczek i romantycznych zaułków Gdańsk, zachęca do odwiedzin o każdej porze roku. Jeżeli chcesz zrobić niespodziankę ukochanej osobie, zaproś ją na romantyczny weekend do tego wyjątkowego miasta o niepowtarzalnej atmosferze. Zamieszkajcie w luksusowym „Hotelu Gdańsk” i poczujcie atmosferę XVIII-wiecznego spichlerza. 

Pakiet „Romantyczny listopadowy relaks” obejmuje:

• 1 nocleg w pokoju typu Premium
• Romantyczne śniadanie serwowane do łóżka o ustalonej godzinie
• Dla niego: Odprężający masaż karku, pleców i kręgosłupa
• Dla niej: Pielęgnacyjny masaż twarzy, szyi, dekoltu
• 2 vouchery na nasze piwo warzone na miejscu w Restauracji Brovarnia 

W ciągu dnia proponujemy wybrać się w podróż po przeszłości, odwiedzając romantyczne miejsca na mapie Gdańska, opisane przez Pana Piotra Mazurka na stronie www.spacery.gdansk.pl - wszystkie zlokalizowane w zasięgu krótkiego spaceru od „Hotelu Gdańsk”. Taki dzień na długo pozostanie w pamięci.

Cena wyniesie:

400 PLN za jedną dobę
700 PLN za dwie doby

Pozwól sobie na chwilę romantyzmu w zabieganym życiu i przyjedź do „Hotelu Gdańsk” po odrobinę luksusu, odpoczynku i piękne wspomnienia.


POZNAJ OPOWIEŚĆ AGATY I MARCINA, KTÓRZY POZNALI SIĘ W NASZEJ BROVARNI I OPISALI DLA NAS SWOJĄ HISTORIĘ:

Amore przy piwie

Poznali się i zakochali w sobie wzajemnie na zawsze. Historia jak każda inna. Czyżby? Ich losem bawił się przypadek, wątpliwości i roztargnienie. Ostatecznie są razem a 4 września wezmą ślub. Toast wzniosą piwem
z Browarni – nazwijcie ich sentymentalnymi, ale to właśnie tu się poznali.

Pewnego wrześniowego dnia 2008 roku Agata i Marcin spędzali wieczór
w Browarni – jeszcze osobno. Agata przyszła z koleżankami na tzw. „babskie spotkanie”, a Marcin po prostu „wybrał się na piwo z kolegami” (dwie różne nazwy, choć znaczą to samo). Przypadek sprawił, że gdy ona wyszła na zewnątrz by odebrać telefon, on zapragnął zaczerpnąć świeżego powietrza
i uroczego widoku przed Browarnią. Pewien Niemiec – przedstawił się jako Joe – palący papierosa przed wejściem zagadnął Marcina o ciekawe miejsca do zwiedzenia w Gdańsku. Widać był bardzo głodny tych informacji, bo podczas gdy Marcin opowiadał po angielsku o urokach knajp w mieście Joe zagadnął powracającą Agatę o to samo. Ta opowiedziała o walorach Muzeum Morskiego, w którym pracowała w wakacje, by dorobić na studia. Agata zapytała mężczyzn: Where are You from?  Była zdziwiona, że Marcin nie jest Anglikiem, akcent miał wyborny. Przyznaje, kokietowała go – a co! w końcu fajny facet. Udało się – poprosił ją o numer telefonu.

Miał duże wątpliwości, czy do Niej zadzwonić. Tak na oko była o dekadę od niego młodsza (ale pełnoletnia!). Spodobała mu się, więc stwierdził, że umówić się nie zaszkodzi, zresztą Joe tamtego wieczoru kilka razy mu powtórzył: She’s a nice girl! I pewnie Marcin zadzwoniłby do Niej, gdyby… nie zgubił gdzieś numeru Jej telefonu.

Czekała tydzień. W następnym tygodniu odpuściła: szkoda – pomyślała.
W kolejną sobotę wybrała się z przyjaciółką na spacer nad Motławą. Zobaczyła Marcina jak szedł od Zielonej Bramy w stronę Browarni. Pomyślała, że może tam właśnie zmierza i siłą perswazji zaciągnęła Asię na piwo. Działała z premedytacją, ale czego się nie robi dla szczęścia. Specjalnie usiadła przy stoliku obok tego, przy którym Marcin usiadł z kolegą.
Z drżącym sercem i obawą, że jej nie pozna odwróciła się do Niego pod pretekstem, że Jej bransoletka spadła pod Jego krzesło.

Oświadczył się Jej we wrześniu kolejnego roku. We wrześniu tego roku wzięli ślub. Lubią wrzesień prawie tak samo jak piwo z Browarni. Uważają, że jeśli Amor istnieje to na pewno lubi małe jasne albo duże ciemne. Choć możliwe też, że jest fanem pszenicznego.

Hotel Gdańsk ****. Jeden hotel, dwa style.
Spichlerz (XVIII w.) + Yachting (XXI w.)SpichlerzYachting